Koronawirus Newsy Pod sliderem

Badacze z Wielkiej Brytanii opisali najdłużej trwającą infekcję COVID-19 w historii

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Naukowcy z King’s College London oraz Guy’s and StThomas’ NHS Foundation Trust w Wielkiej Brytanii opisali najdłużej trwającą infekcję COVID-19 w historii. Pacjent miał ukryte zakażenie, które utrzymywało się przez 505 dni. Wcześniej najdłuższy opisany przypadek zakażenia koronawirusem trwał 335 dni.

Naukowcy poinformowali o najdłuższej znanej infekcji COVID-19 oraz utajonym przebiegu choroby podczas Europejskiego Kongresu Mikrobiologii Klinicznej i Chorób Zakaźnych (ECCMID 2022) w Lizbonie.

Czy COVID-19 ewoluuje u osób z obniżoną odpornością?

Naukowcy prowadzili badania nad teorią, że warianty COVID-19 ewoluują u osób z osłabionym układem odpornościowym i mogą powodować uporczywą infekcję. W analizach udział wzięło 9 pacjentów z obniżoną odpornością z powodu m.in. przeszczepu narządów, HIV, raka lub stosowania terapii przeciw niektórym chorobom. Każdy z uczestników miał dodatni wynik testu na COVID-19 przez przynajmniej 8 tygodni. Infekcja utrzymywała się u pacjentów średnio przez 73 dni, ale dwóch pacjentów było zakażonych od ponad roku.

Badacze dzięki regularnemu pobieraniu próbek i analizie genetycznej wirusa dowiedli, że u 5 z 9 pacjentów rozwinęła się przynajmniej jedna mutacja w wariantach wzbudzających obawy, takich jak Alfa, Delta czy Omikron. U niektórych doszło do wielokrotnego rozwoju mutacji, np. u jednego z uczestników osób wystąpiło aż 10 mutacji.

Zebrany materiał dostarczył dowodów na to, że mutacje znalezione w wariantach budzących obawy pojawiają się u pacjentów z obniżoną odpornością. U żadnego z badanych pacjentów nie doszło jednak do rozwoju wariantów, które stałyby się powszechne, więc nie wiadomo czy poprzednie warianty (np. Alfa, Delta, Omikron) powstały w ten sposób. Eksperci podkreślają, że pacjenci z obniżoną odpornością z uporczywą infekcją mają słabe wyniki i pilnie potrzebne są nowe strategie leczenia. Może to również zapobiec powstawaniu nowych wariantów.

Pierwszy przypadek ukrytej infekcji COVID-19

5 z 9 badanych przeżyło – 2 wyzdrowiało z infekcji bez leczenia, a u dwóch zakażenie ustąpiło po leczeniu przeciwciałami i lekami przeciwwirusowymi. U jednej osoby infekcja trwa już ponad 400 dni. Pacjent leczony jest przeciwciałami monoklonalnymi.

Podczas badania naukowcy opisali najdłużej trwającą infekcję COVID-19 w historii i pierwszy przypadek ukrytego zakażenia koronawirusem. Pacjent chorował na koronawirusa i miał objawy, a także uzyskał pozytywny wynik testu w kierunku COVID-19. Następnie kilka razy wynik był negatywny, jednak po kilku miesiącach objawy infekcji wróciły. Test PCR wskazywał na trwające zakażenie, a sekwencjonowanie genomu wirusa na infekcję wirusem Alfa, który do tego czasu został wyeliminowany w Wielkiej Brytanii. Naukowcy twierdzą, iż sugeruje to, że wirus był cały czas obecny w organizmie, od początku infekcji – przez 505 dni, ale pozostawał niewykrywalny. Pacjent niestety zmarł.

Źródło: PAP

Przeczytaj także: Alkomat do wykrywania COVID-19? FDA zatwierdziła nowy, szybki test diagnostyczny

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.