#WojnawUkrainie Kardiologia Newsy Pod sliderem

Łukasz Szumowski: stres związany z wojną może nasilać choroby układu krążenia

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Wojna jest czynnikiem nasilającym wiele chorób serca – podkreśla prof. Łukasz Szumowski, były minister zdrowia, dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii. Ekspert zaznacza, że do Instytutu zgłaszają się już pierwsi uchodźcy z Ukrainy wymagający opieki kardiologicznej.

Nie tylko wojna, ale i nadal trwająca pandemia wpływają na serce

Prof. Łukasz Szumowski w rozmowie z PAP podkreśla, że uchodźcy z Ukrainy, którzy przyjeżdżają do naszego kraju, są zestresowani, a stres może nasilać choroby układu krążenia i prowadzić do zaburzeń rytmu serca, obkurczenia tętnic wieńcowych i do zawału. Ponadto, jak zauważa prof. Szumowski, wiele osób uciekających ze Wschodu doświadcza także stresu pourazowego.

– Mam kontakt z takimi osobami przybywającymi z Ukrainy i rozmawiam z osobami, które im pomagają. Obserwujemy, że ci ludzie sprawiają wrażenie trochę nieobecnych, zamkniętych w sobie, skulonych wewnętrznie i zewnętrznie. To typowy objaw stresu pourazowego, a jak wiadomo długotrwały stres prowadzi do destrukcji organizmu. To, że ich bliscy walczą z bronią w ręku, ich domy są bombardowane, powoduje, że się wykańczają psychicznie i fizycznie – podkreśla dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii.

Z drugiej strony, jak zauważa ekspert, nadal mamy pandemię COVID-19, a infekcja koronawirusem może u niektórych pacjentów powodować powikłania sercowe.

– Jest sporo zaburzeń i powikłań covidowych. Z mojej dziedziny pojawiają się zaburzenia rytmu serca, ale też nasilają się te sprzed choroby, które nieraz powodują, że stan pacjenta jest cięższy niż przed chorobą. Często też z tego powodu musimy poddać pacjenta zabiegowi. Ponadto obserwujemy niewydolność serca, uszkodzenie mięśnia sercowego, zaburzenia rytmu, które są destrukcyjne. Każdy wirus – czy to grypy czy SARS-CoV-2 – może uszkadzać mięsień serca i powodować niewydolność serca. Zakażenia wirusowe są jedną z przyczyn przeszczepień serca – wyjaśnia prof. Łukasz Szumowski.

Narodowy Instytut Kardiologii przyjmuje pacjentów i medyków z Ukrainy

Jak poinformował prof. Szumowski, w Narodowym Instytucie Kardiologii jest już kilku uchodźców z Ukrainy. Chociaż najwięcej pacjentów zgłasza się obecnie do Podstawowej Opieki Zdrowotnej, to są już również pierwsi pacjenci wymagający opieki ambulatoryjnej, np. kardiologa.

Mamy też kilku pacjentów, których przyjmowaliśmy w ramach szpitalnych procedur – do operacji serca. Zapewniamy opiekę specjalistyczną zgodnie z zapisami ustawy, ale też zgodnie ze zwykłym poczuciem przyzwoitości – dodał były minister zdrowia.

Prof. Łukasz Szumowski zwrócił uwagę, że do Polski przyjeżdżają również medycy z Ukrainy. Zaznaczył, że do Instytutu zgłaszają się radiolodzy, kardiolodzy – czyli kadry, które są obecnie potrzebne. „To są osoby, które mają bardzo wysokie kompetencje, mówią po angielsku, mają doświadczenie i dorobek. To cenni, wartościowi lekarze” – wskazał dyrektor Narodowego Instytutu Kardiologii. Ekspert podkreślił, że osoby te są wspierane w procedurach prawnych, które mają im umożliwić legalną pracę w Polsce.

– Jesteśmy w bieżącym kontakcie z resortem zdrowia. Pomagamy wypełniać wzory formularzy potrzebnych do wydania zgody przez ministra zdrowia. Posługują się oni dobrze językiem angielskim. Nie znają jednak polskiego w stopniu wymaganym do zdania egzaminu, ale są w stanie się porozumieć i to, w świetle specustawy, teraz wystarczy. Po za tym zamierzamy zorganizować w Instytucie kursy językowe. Na razie to co prawda kilka podań, ale zdajemy sobie wszyscy sprawę, że do dopiero początek – podkreślił prof. Łukasz Szumowski.

Źródło: PAP

Przeczytaj także: Prof. Hryniewiecki o planie na zreorganizowanie opieki kardiologicznej po pandemii

Prof. Łukasz Szumowski będzie gościem Konferencji Kasprowisko 2022 AENiT PTK, która odbędzie się w dniach 6-9 kwietnia 2022 r. w Zakopanem. Serdecznie zapraszamy do rejestracji na wydarzenie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.