Sprawdź najważniejsze pozycje książkowe dla położnych!
#PoradnikPołożnej Newsy Pod sliderem

Sprawdź najważniejsze pozycje książkowe dla położnych!

Ten tekst przeczytasz w 8 min.

– W swoim zestawieniu wybrałam książki zarówno naukowe, jak również te pozamedyczne, dedykowane głównie dla kobiet. Z uwagi na poruszaną w nich problematykę i kwestie dotyczące m.in. empatii, aspektów psycho-emocjonalnych porodu – pozycje te są dość ważne szczególnie w praktyce położnej – podkreśliła w rozmowie z Evereth News Izabela Dembińska, położna, autorka książek dla kobiet i rodziców.

Natalia Janus, Evereth News: Na swoim koncie ma Pani już trzy bestsellerowe poradniki, które powstały z myślą o kobietach w ciąży, ale i rodzicach nowonarodzonych dzieci: „Lekko w ciąży”, ,,Rodzić można łatwiej” i ,,Pierwsze chwile z noworodkiem”. Za Pani praktyką i doświadczeniem stoi niezliczona ilość kursów i książek, którymi się Pani inspiruje w swojej pracy. Które z tych pozycji naukowych i typowo medycznych wywarło na Pani największe wrażenie?

Izabela Dembińska: – Pierwszą z polecanych przeze mnie książek stricte medycznych dla położnych jest „Kardiotokografia kliniczna” wydawnictwa PZWL, której autorem jest Zbigniew Słomko. Pozycja ta jest podstawowym kompendium wiedzy z zakresu podstaw zapisu KTG. Książka rozkłada na czynniki pierwsze, czym jest zapis KTG, a także z jakimi problemami dotyczącymi tego badania możemy się w swojej praktyce spotkać.

To co jest bardzo ważne, w książce znajduje się wiele przykładów interpretacji zapisów KTG. Opisane rekomendacje skupiają się na podstawach zapisu KTG, tego, czym są akceleracje, deceleracje, oraz jak względem tego interpretować wyniki badania. Uważam, że jest to doskonała pozycja zarówno dla studentek położnictwa, ale również dla położnych, które miały przerwę w praktyce na sali porodowej, a spotykały się dotychczas w swojej pracy głównie z kobietami po porodzie.

Z pozycją tą powinny zapoznać się również położne, które zajmują się edukacją przedporodową bądź pracują w POZ. Co więcej, książka ta powinna być podstawą pracy położnej, ponieważ my to badanie KTG wykonujemy w okresie ciąży i porodu (zwłaszcza w sytuacji, kiedy samodzielnie prowadzimy niezależną praktykę położniczą czy porody w warunkach pozaszpitalnych bądź domu narodzin). Pozycja ta niewątpliwie wpływa na świadomość i kompetencje położnych, a w konsekwencji bezpieczeństwo i jakość opieki nad matką i dzieckiem.

mgr Izabela Dembińska, położna, autorka książek dla kobiet i rodziców

Drugim polecanym przeze mnie tytułem dla położnych jest książka „Procedury medyczne w położnictwie. Praktyka położnej”, również wydawnictwa PZWL. Autorzy opisują w niej krok po kroku standardy postępowania położnej w opiece nad kobietą, nie tylko w aspekcie ciąży, ale również w kontekście ginekologii. Pozycja przedstawia również najnowsze procedury oraz rekomendacje, algorytmy zalecane w naszej codziennej pracy. Skupia się na najnowszych procedurach w zakresie fizjologii okresu okołoporodowego. Jest bardzo dobrym przygotowaniem do egzaminu OSCE.

Warto po tę książkę sięgać i do niej wracać, aby w codziennej praktyce nie było miejsca na działania nawykowe.

Następną polecaną przeze mnie pozycją jest książka wskazująca na naukowe podstawy standardów opieki okołoporodowej, której autorką jest m.in. dr Barbara Baranowska, położna. Książka pt. „Naukowe Podstawy Standardu Organizacyjnego Opieki Okołoporodowej” rozkłada na czynniki pierwsze istotność najważniejszych czynników opieki okołoporodowej, które są nie tylko szczegółowo opisane, ale przede wszystkim podparte dowodami naukowymi.

Autorzy opracowania rozprawiają się między innymi z takimi tezami, dlaczego rekomendowane jest parcie spontaniczne, a rutynowym postępowaniem nie powinno być parcie kierowane, a także dlaczego zalecane są pozycje wertykalne czy kontakt skóra do skóry. Jest to stosunkowo nowa pozycja, dlatego każda z położnych powinna się z nią zapoznać.

Kolejne bardzo ważne dla położnych kompendium dotyka tematyki, której w położnictwie najczęściej się boimy. Książka pt. „Krwotoki położnicze”, wydawnictwa PZWL, szczegółowo omawia fizjologiczne podstawy krwotoków u tej grupy pacjentek, dokładne algorytmy postępowania w związku z ich leczeniem oraz profilaktyką.

Problematyka krwotoków położniczych jest zmorą personelu położniczego, dlatego powinniśmy nauczyć się wspomnianych algorytmów, aby wiedzieć, jak krok po kroku zachować się w przypadku takiego zdarzenia. Pomimo tego, że nie występuje ona dość często, bardzo duża utrata krwi jest skrajnie niebezpieczna, dlatego my położne musimy być przygotowane również na takie nieprawidłowości. Ważna jest również świadomość na temat czynników ryzyka wystąpienia krwotoku okołoporodowego, dlatego tak ważny jest dokładny wywiad okołoporodowy i analiza wszystkich badań wykonywanych w ciąży. Tak jak wspomniałam, nie są to sytuacje częste, dlatego tym bardziej położne powinny odświeżać swoją wiedzę w tym zakresie.

Równie serdecznie polecam, szczególnie wszystkim położnym, książkę o tytule „English for Midwives. Podręcznik”. Opracowanie jest doskonałym kompendium wiedzy dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z językiem angielskim bądź zauważyły potrzebę nauki tego języka, z uwagi na opiekę nad kobietą bądź parą obcojęzyczną, wielonarodowościową. W pozycji znajdują się gotowe schematy sformułowań, których możemy nauczyć się na pamięć, nie znając języka angielskiego.

Powinniśmy pamiętać o tym, że możliwość komunikacji, chociażby w podstawowym zakresie, jest niezwykle istotna, szczególnie w zakresie opieki okołoporodowej, ponieważ buduje poczucie bezpieczeństwa u kobiety. Ponadto ten rodzaj kontaktu wpływa również na wzajemne zaufanie i tworzącą się między kobietą a położną więź. Komunikaty kierowane do pacjentki, takie jak: wszystko jest ok, teraz poprzyj, teraz nie przyj, Twoje dziecko czuje się dobrze, ma 10 punktów, są dla rodzącej niezwykle ważne. Natomiast miejmy tego świadomość, że brak komunikatu zwrotnego może powodować u kobiet ogromne poczucie zagrożenia.

Aktualnie na studiach położniczych adeptki tego zawodu uczą się m.in. języka angielskiego, jednak jest pokolenie położnych, które nie miało tego przedmiotu w programie studiów. Dlatego właśnie, serdecznie zachęcam do zapoznania się z tą pozycją i samorozwoju w tym kierunku.

Wspomniała Pani o roli książek niemedycznych w rozwoju położnych. Które z nich zaciekawiły Panią najbardziej?

– Na proponowanej przeze mnie liście książek niemedycznych znalazła się przede wszystkim jedna z tzw. biblii położnych „Duchowe położnictwo. Intymność narodzin”. Jej autorką jest wspaniała położna, Ina May Gaskin, która wiele lat praktykowała położnictwo na amerykańskiej farmie. Kobieta ta najpierw przyjmowała porody, a dopiero po wielu latach została wykwalifikowaną położną. Opisane tam zostały różne historie porodowe, nie tylko proste i duchowe, ale również takie, które wiążą się ze stratą dziecka.

Druga część tej książki to suplement dedykowany położnym. Autorka opisuje tam pozycje porodowe i ich wpływ na przebieg porodu, ale również przedstawia budowę i rolę miednicy w porodzie. Książka ta zahacza o towarzyszące rodzącej emocje i tego, jak wpływają one na cały proces okołoporodowy. Między innymi to sprawia, że opracowanie jest bardzo ważne szczególnie dla położnych, które przygotowują kobiety do porodu.

Ina May Gaskin w swojej książce podkreśla również istotę tego, aby kobieta przed porodem wniknęła w siebie, poznała swoją psychikę, lęki i zaufała sobie, że jej ciało potrafi urodzić. Ważne jest również to, aby kobieta miała wykrzesane poczucie, że ta położna nie musi jej cały poród trzymać za rękę, ponieważ poród to tak naprawdę jej własna praca.

Ponadto z książek niemedycznych dla położnych polecam również pozycję anglojęzyczną „Preparing for a Gentle Birth: The Pelvis in Pregnancy”, która głównie opiera się na bardzo dokładnie rozrysowanych pozycjach porodowych. Autorka Blandine Calais-Germain wskazała w opracowaniu, które z nich i w jaki sposób wpływają na miednicę, a w konsekwencji na rozwój akcji porodowej.

Opracowanie zostało również przetłumaczone na język polski i ukazało się pt. „Dno miednicy: ciąża, poród i połóg. Anatomia i ćwiczenia”. W książce znalazł się podrozdział polskiej legendy porodów domowych Ireny Chołuj.

Bardzo serdecznie polecam położnym również pozycję pt. „Urodzić razem i naturalnie. Informator i poradnik porodowy dla rodziców i położnych”, autorstwa wspomnianej wyżej, naszej polskiej położnej Ireny Chołuj. W pierwszej części książki znalazły się opisy historii porodowych. Druga to suplement dla położnych i personelu medycznego o pozycjach porodowych, zrozumieniu fizjologii porodu, również w kontekście duchowym. Natomiast rozdział trzeci został przeznaczony kobietom. Zostały w nim zawarte informacje m.in. jak przygotować się do porodu, a także co zrobić w sytuacji, kiedy ten poród nie postępuje. Książka ta zakrawa o położnictwo naturalne, aktywne, skupione na rodzeniu w pozycjach wertykalnych oraz podążaniu za kobietą.

Niezwykle przydatna w zawodzie położnej jest również książka wydawnictwa PZWL „Udany poród. Jak wcześnie zapobiec dystocji i ją leczyć”, która podobnie do dwóch poprzednich, mocno wchodzi w tematykę pozycji porodowych, w kontekście zapobiegania nieprawidłowościom porodowym. Książka ta pokazuje, że dobór odpowiednich pozycji w porodzie nie jest formą „egzotycznego rodzenia”, z czym położne się niekiedy spotykają, tylko formą profilaktyki wszelkich potencjalnych nieprawidłowości w porodzie. 

Powyższe książki to pozycje podstawowe, od których położne powinny rozpocząć swoją drogę zawodową, ale również do których powinny sięgać podczas swojej praktyki. Celowo wybrałam pozycje nie tylko stricte medyczne, ponieważ jest to bardzo ważne, aby położne czerpały wiedzę z różnego rodzaju źródeł, które niekiedy naprawdę otwierają oczy.

Czy widzi Pani potrzebę, aby położne podnosiły swój poziom wiedzy w zakresie swoich kompetencji i rozwijały się? Czy ta wiedza i rekomendacje się zmieniają?

– Swoje studia ukończyłam ponad 10 lat temu i wówczas w programie nie mieliśmy zajęć z zakresu pozycji wertykalnych. Owszem, zostaliśmy poinformowani, że pozycje są, pomagają dzięki sile grawitacji, jednak nie zwracano wówczas uwagi na to, w jaki sposób pozycje porodowe mogą przeciwdziałać pewnym nieprawidłowościom podczas porodu. Dlatego razem z koleżankami położnymi bierzemy udział w konferencjach zarówno polskich, jak i zagranicznych, które pozwalają nam na doskonalenie zawodu.

Uważam, że jest to wskazane, abyśmy otwierali się na tę wiedzę zagraniczną i dzięki temu, mogli spełniać się i rozwijać w swoim zawodzie. Musimy być na czasie z wszelkimi wytycznymi i rekomendacjami, tym bardziej, że zdarza się, że nasze krajowe wytyczne niekiedy są bardzo dalekie i niespójne ze światową wiedzą, opartą na faktach.

Czy może Pani przedstawić pewne przykłady tych różnic?

– Te różnice dotyczą m.in. czasu porodu, czyli procesu rozwierania się szyjki macicy. My często bazujemy na skali Friedmana, która mówi o tym, że szyjka rozwiera się 1 cm na godzinę. Zagraniczne doniesienia mówią jednak, że czas rozwierania szyjki 0,5 cm na 1,5 godz. to czas optymalny. Kolejną kwestią jest klasyczne parcie, które ma swoje zastosowanie np. kiedy poród należy zakończyć jak najszybciej. Natomiast zgodnie z informacjami światowymi, rutyną postępowania podczas porodu powinno być parcie spontaniczne, a jeżeli poród tego wymaga to powinniśmy poprowadzić tę kobietę parciem kierowanym.

Problemem jest również fakt, że realizacja m.in. pozycji wertykalnych podczas porodu odbywa się jedynie w pierwszym okresie porodu. W drugim kobieta często zapraszana jest na łóżko, co niekiedy związane jest z czynnikami, na które położne wpływu nie mają. Czasami personel medyczny traktuje te pozycje jako „widzimisię” położnych czy pacjentki, nie patrząc na to pod kątem biomechaniki czy anatomii. Uważam, że jest to duży problem, ponieważ pozycje wertykalne są formą profilaktyki potencjalnych nieprawidłowości okołoporodowych. Jeżeli kobieta nie przyjmuje odpowiedniej pozycji, jej miednica nie pracuje. Pamiętajmy o tym, że skurcz daje siłę, ale pozycja daje kierunek, w którym dziecko ma iść, a także otwiera miednicę.

Położne zapewne też niekiedy popadają w swojej pracy w rutynę?

– Miejsce pracy, panujący tam system – niekiedy on również nie pozwala na pewne czynności. Jest to bardzo przykre, dlatego uważam, że z drugą częścią tych książek, czyli pozycjami pozamedycznymi, powinien zapoznać się cały personel medyczny, który opiekuje się kobietą w okresie okołoporodowym.

Czy polskie położne aktualizują tę wiedzę i rozwijają swoje kompetencje?

– Położne, z którymi spotykam się na swojej drodze są bardzo otwarte na naukę i najnowszą wiedzę medyczną. Czasami pojawia się jednak w nas wszystkich takie poczucie, że poświęcamy swój czas, środki finansowe, jednak wchodząc do szpitala niekiedy spotykamy się ze ścianą, oporem, brakiem możliwości wprowadzenia zmian w system jako jednostka a dodatkowo mamy ogrniaczone możliwości wsparcia personelu medycznego choćby przed kwestą wypalenia zawodowego, wsparcia w pracy w sytuacjach kryzysowych i trudnych.

 

Mgr Izabela Dembińska – jest psychologiem i położną oraz trenerem świadomej pracy z ciałem w okresie okołoporodowym. Koordynuje Szkołą Rodzenia w Szpitalu Praskim w Warszawie. Założycielka „Medical Pregnancy Training” i „Poród to ruch”- szkoleń dla profesjonalistów oraz programu dla kobiet w okresie okołoporodowym „Ćwicz z położną“. Szkoleniowiec Narodowego Programu Zdrowia Ministerstwa Zdrowia w zakresie Standardu Opieki Okołoporodowej. Członkini Stowarzyszenia Niezależnych Położnych DOBRZE URODZENI.

Źródło: Evereth News 

 

PRZECZYTAJ INNY TEKST Z CYKLU #PORADNIKPOŁOŻNEJ:

 

https://www.facebook.com/everethnews

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.