Newsy Pielęgniarki Pod sliderem

Strajk pielęgniarek w Sanoku. Sawicka: „Mam wrażenie, że jesteśmy początkiem dużo szerszego protestu”

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

We wtorek (2 sierpnia) o godzinie 11 odbył się strajk ostrzegawczy pielęgniarek i położnych ze Szpitala Specjalistycznego w Sanoku. Pielęgniarki i położne na 2 godziny odeszły od łóżek. Głównymi postulatami protestujących jest zniwelowanie dysproporcji w wynagrodzeniach pomiędzy pielęgniarkami z wykształceniem średnim a pielęgniarkami z tytułem magistra i specjalizacją.

Sanockie pielęgniarki od listopada 2021 roku są w sporze zbiorowym z dyrekcją szpitala, a obecnie nie zgadzają się na formułę podwyżek zapisanych w ustawie o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, które weszły w życie 1 lipca 2022 r. Zmiany zakładają zaszeregowanie pielęgniarek w tabeli płac do trzech różnych grup. Małgorzata Sawicka, przewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Szpitalu Specjalistycznym w Sanoku, zwraca uwagę, że jest to dysproporcja prowadząca do dyskryminacji osób, które za tą samą pracę otrzymywałyby o 2 tys. zł mniej.

Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl, nowelizację ustawy określa mianem „oczywistego bubla”. Jak dodaje, docierają do niej sygnały, że dyrektorzy szpitali degradują pielęgniarki i położne, a ich wypłaty wyniosą około 2 tys. zł mniej. „Wiemy, że to „równanie” płac w dół wynika z braku pieniędzy, których przecież miało nie zabraknąć” – dodaje.

Sawicka: „Dyrekcja chce nas skłócić, doprowadzić do rozbicia jedności”

– Ten strajk nie jest naszą fanaberią, jest krzykiem rozpaczy. Po raz kolejny takie skłócanie środowiska, niesprawiedliwe podejście do ludzi – my się przeciwko temu buntujemy. Mam wrażenie, że jesteśmy początkiem jakiegoś protestu, dużo szerszego – podkreśliła podczas strajku Małgorzata Sawicka.

Jak dodała przewodnicząca, nowe zapisy ustawy dzielą środowisko i dyskryminują grupę pielęgniarek o średnim wykształceniu i z największym doświadczeniem.

– Dyrekcja proponuje nam, że nie mając pieniędzy, bo nie zostały zabezpieczone na te podwyżki, że może nam dać wynagrodzenia na poziomie najniższym  i ustalić, gdzie będzie potrzebować ewentualnie specjalisty (…). Chce nas skłócić, doprowadzić do rozbicia jedności – mówiła Sawicka. – Ja jestem za tym, żebyśmy utrzymali różnicę w wynagrodzeniach przy rozszerzonym zakresie czynności, ale póki co my nie dostaliśmy takiej propozycji od pracodawcy. Nasz pracodawca proponuje, że zrobi to zgodnie z ustawą, a zgodnie z ustawą to jest ten drobny druczek w tabeli – „na wymaganym stanowisku”. Dyrektor, jako pan i władca, powie „ja nie wymagam”. Dyrektor nie wymaga – wszystkie [pielęgniarki – red.] 0,94 [współczynnik – red.]. Ale z drugiej strony wymaga jakości, wymaga tego, żeby nie było pozwów, wymaga odpowiedzialności i jeszcze wymaga uśmiechniętego i zadowolonego pacjenta, który wyszedł z tego szpitala – dodała przewodnicząca.

Źródło: Facebook/ Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych

Brakuje pieniędzy na wypełnienie zapisów ustawy

– Tutaj w Sanoku wybuchła iskra i jak tak dalej będzie to roznieci pożar w całym kraju. Bo to, co dzieje się tutaj w Sanoku, ma miejsce w większości regionów Polski. Wiem, że w świętokrzyskim, w małopolskim, lubelskim jest ta sama sytuacja. Duże szpitale, wojewódzkie, otrzymały na tyle pieniędzy z aneksów z NFZ, że na wypełnienie ustawy ma wystarczyć tych pieniędzy. Natomiast we wszystkich powiatowych szpitalach, które są tutaj na Podkarpaciu, niestety tych pieniędzy nie będzie i dyrektorzy szukają różnych rozwiązań po to, żeby wydać tylko to, co mają. Okazuje się, że brakuje pieniędzy na to, żeby wypełnić ustawę – podkreśliła położna Ewelina Machnica, przewodnicząca OZZPiP Regionu Podkarpackiego.

Jak dodała – nie możemy pozwolić na to, by dysproporcje w płacach za tę samą pracę były tak duże.

– Jest mi wstyd przed koleżankami, które mnie wprowadzały do zawodu, (…) i uczyły wszystkiego od podstaw, że będą teraz zarabiały 2 tys. zł mniej ode mnie – to jest nienormalne, w żadnym kraju czegoś takiego nie ma – wskazała Machnica.

Zgodnie z nowelizacją ustawy, która weszła w życie od 1 lipca 2022 r., najniższe wynagrodzenia zasadnicze prezentują się następująco:

  • pielęgniarka albo położna z tytułem magistra i specjalizacją: współczynnik 1,29 – 7 304,66 zł brutto (wzrost o 1 827 zł z 5 478 zł);
  • pielęgniarka lub położna z tytułem magistra; pielęgniarka lub położna z wykształceniem licencjackim i specjalizacją; pielęgniarka lub położna ze średnim wykształceniem i specjalizacją: współczynnik 1,02 – 5 775,78 zł brutto (wzrost o 1 590 zł z 4 186 zł)
  • pielęgniarka lub położna z tytułem licencjackim bez specjalizacji; pielęgniarka lub położna ze średnim wykształceniem bez specjalizacji: współczynnik 0,94 – 5 322,78 zł brutto (wzrost o 1 550 zł z 3 772 zł).

Źródło: OZZPiP, rynekzdrowia.pl

Przeczytaj także: Czy pielęgniarki paliatywne zyskają uprawnienia do stwierdzania zgonu? Stanowisko PTPOP i wywiad z ekspertem

https://www.facebook.com/everethnews

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.